Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pigmenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pigmenty. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 sierpnia 2017

Czerń



 przekrój warstw malarskich z partii zbroi, nr.1 brązowa zaprawa, nr.2 warstwa malarska, nr. pożółkły werniks

 Prace nad zbroją zakończone. Na jej przykładzie można zobaczyć, jak za pomocą jedynie dwóch kolorów i podkładu brązowej zaprawy można stworzyć iluzje materii. Cecco cały modelunek wykonał alla prima jedynie bielą ołowiową (z niewielką ilości węglanu wapnia w celu zagęszczenia farby) oraz czerni roślinnej. Obecnie kolorystyka oryginału jest przekłamana ze względu na grubą warstwę werniksu, który nadaje żółty ton kolorystyce obrazu. Caravaggioniści najbardziej preferowali czerń roślinną, czerń kostną chętnie stosowali do laserunków. 
      Zastanawiające jest to jak we współczesnym malarstwie negujemy użycie czarnego koloru. Młodym ludziom wbija się do głowy, że używanie czarnej farby jest pójściem na łatwiznę i ciemny kolor należy umieszać z innych pigmentów. Tylko po co? Dawni artyści nie bali się czerni, dodawali ją do wszystkich partii obrazu, zarówno do karnacji, aby uzyskać chłodniejsze tony, jak i do malowania elementów np. z metalu. Ich obrazy nie są przez to przybrudzone, bo często się spotykam ze stwierdzeniem, że tym skutkuje dodatek czerni do warstwy malarskiej. Wszystko należy wykonywać z głową. Niestety we współczesnej edukacji artystycznej dominują poimpresjonistyczne przyzwyczajenia, negujące dokonania kilku wieków malarstwa.

środa, 22 marca 2017

Grynszpan

w trakcie przygotowywania zielonej farby na bazie grynszpanu

dzisiejszy efekt pracy

           Dzisiaj pierwsze malowanie po powrocie Cecco z podróży. Na początek dokończenie drugiej fazy modelunku na zielonej szacie łysego oprawcy. Tą piękną soczystą zieleń zawdzięcza mieszaninie grynszpanu, żółcieni żelazowej i bieli ołowiowej. 
   Olejną farbę na bazie grynszpanu wcale nie tak łatwo przygotować. Pigmentu nie da się tak po prostu utrzeć w spoiwie olejnym, gdyż ma bardzo duże ziarno (sprawia wrażenie jakby malowało się z piaskiem). Trzeba je częściowo rozpuścić. Dawne traktaty (np. de Mayerne) zalecają rozpuszczać go na gorąco w terpentynie weneckiej, ale taka farba nadaje się tylko do laserunków i to nakładana również na ciepło. 
    Po kilku próbach udało mi się znaleźć dobrą metodę. W pierwszej kolejności grynszpan ucieramy na kamieniu z terpentyną wenecką, następnie dodajemy odrobinę olejku terpentynowego, aby rozrzedzić farbę. Teraz najtrudniejsze, należy dodać parę kropel octu spirytusowego, który rozpuści ziarna, ale nie można przedobrzyć, bo większa ilość nie połączy się z terpentyną wenecką. Na sam koniec dodajemy trochę oleju. Uzyskujemy farbę utratą na gęstą pastę, która doskonale miesza się z innymi pigmentami. 

piątek, 13 maja 2016

Biel ołowiowa


Po 4 miesiącach blachy ołowiane w końcu uległy rozpadowi na biel ołowiową. Mamy teraz ponad 2 kg blejwajsu, starczy na co najmniej jeszcze dwie kopie Cecco. Jeszcze tylko teraz przepłukać z zanieczyszczeń kilka razy w wodzie i następnie utrzeć pigment.

czwartek, 7 stycznia 2016

Cynober





    Dzisiejsze ucieranie cynobru. Po skruszeniu minerału w moździerzu granitowym, zaczynamy go ucierać z dużą ilością wody. Pigment o drobnej frakcji pływa na powierzchni i systematycznie zlewamy go do innego naczynia. Po odstaniu wylewamy większość wody, dolewamy nowej i powtarzamy tę czynność kilkukrotnie, aż do oczyszczenia pigmentu z zanieczyszczeń. Na koniec zawiesinę w wodzie przelewamy przez filtr do kawy na lejku i zostawiamy do wyschnięcia. Pozostaje już tylko utrzeć cynober z olejem i można malować. Ale o tym następnym razem.

środa, 9 grudnia 2015

Produkcja bieli ołowiowej

Tymczasem w pracowni trwa produkcja bieli ołowiowej, w której pomagają drożdże spożywcze. Blachy ołowiowane zostały umieszczone w szczelnym pojemniku w oparach octu spirytusowego. Drożdże w zaczynie fermentują wydzielając dwutlenek węgla przyspieszając wytrącanie bieli. Duża ilość bieli potrzebna jest do zrobienia zaprawy w kopii obrazu Cecco del Caravaggio. Szczegóły w następnych postach.